Strefa Centrum Uwagi
STREFA CENTRUM UWAGI
W dzisiejszym numerze citylettera na przykładzie podwarszawskiej Kobyłki pokazujemy, jak w ciekawy i nieszablonowy sposób mozna wypromować małe miasto.
O Miejskim Ośrodku Kultury i jego działaniach promocyjnych
O maskotce miasta
Wydawnictwa promujące miasto
MOK dla seniorów
Zobacz poprzednie artykuły:
29.01.2010 - Sandomierz - serialowy product PLACEmentrozwiń
Sandomierz - serialowy product PLACEment


Zobacz, jak „Ojciec Mateusz”, serial Telewizji Polskiej kręcony w Sandomierzu, wpłynął na wizerunek miasta i zaważył o jego promocji.
Ewa Kondek, Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Sandomierza o tym, jak „Ojciec Mateusz” znacząco wpłynął na zainteresowanie miastem
O promocji Sandomierza - ogólnie
15.01.2010 - Miasto uprzedmiotowionerozwiń
Miasto uprzedmiotowione
Z racji rozstrzygnięcia konkursu na Najoryginalniejszy Gadżet Miejski, ten numer Citylettera w szczególności poświęcamy roli gadżetów w promocji miejsc i regionów. Nasi rozmówcy podzielą się wrażeniami z pierwszego konkursu „Strefy Miejskiej”, nakreślą główne tendencje w polskim „gadżeciarstwie| reklamowym i wskażą możliwe/pożądane kierunki rozwoju tej sfery marketingu.
Przemysław Różalski, dyrektor kreatywny warszawskiej agencji reklamowej Dobra Nasza
Firma MR Design, fundator nagrody w konkursie Citylettera.
18.12.2009 - Miasta nie zapadają w sen zimowy!rozwiń
Andrzej Krawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego o pomysłach na zimową promocję miasta
Dyrektor hotelu „Wierchomla” o zimowej (i nie tylko) ofercie turystycznej „małej Szwajcarii”
05.12.2009 - Chcieć to (pro)móc, czyli o promocji miastrozwiń
Monika Piątkowska, pełnomocnik Prezydenta miasta Krakowa ds. promocji marki Kraków o wynikach badania Magnetyzm Miast, przeprowadzonego przez agencję Young&Rubicam.
O zaletach współpracy z agencją reklamową
Forum ekonomiczne Krynica Zdrój
20.11.2009 - Chcieć to (pro)móc, czyli o promocji miastrozwiń
Posłuchaj wypowiedzi Mariana Burasa, wójta gminy Morawica, oraz Jerzego Sokoła, prezydenta miasta Zgierza.
06.11.2009 - Nie płacz, kiedy odjadę, czyli… martwy sezon nie taki straszny?rozwiń
Opuszczone ulice, wiatr hula po zaułkach… kadr z filmu grozy? Niekoniecznie. Gdyby się lepiej przyjrzeć, tak wygląda wiele miejscowości turystycznych po sezonie.
Tak zwany „martwy sezon” to zmora letnich miejscowości wypoczynkowych. Niektóre z nich, wzorem zachodnich kurortów, w sposób coraz bardziej zdecydowany podejmują działania w celu przyciągnięcia turystów w okresie jesienno - zimowym.
Bardzo ciekawy jest na przykład casus Gdyni, gdzie Stowarzyszenie Gdynia Turystyczna, skupiające hotelarzy, handlowców, pracowników branży gastronomicznej i rozrywkowej zaproponowała śmiałą koncepcję ożywienia ruchu turystycznego poza sezonem, a tym samym promowanie rozrywek nie kojarzonych bezpośrednio z morzem i plażą. Gorący Festiwal Kawy czy Mistrzostwa Polski w grze w Monopoly oraz nowy portal turystyczny, przygotowany pod kątem tych eventów, miały być remedium na „jesienną depresję”. W ramach Festiwalu, od 10-15 lutego w gdyńskich kawiarniach „wystawiali się” producenci kawy, była to również okazja do krajowego spotkania tej branży, natomiast na stronie www można było zarezerwować hotel bądź podejrzeć aktualne wydarzenia w mieście i kupić na nie bilety.
Drugim, biegunowo różnym przykładem (nie tylko ze względu na położenie), jest Wisła. W pierwszy weekend października tego roku, pod hasłem „Wisła za półdarmo”, ruszyła kampania promująca nowe, niższe ceny hoteli, restauracji oraz miejscowych rozrywek typu park linowy, jeepy i quady. Na tym miasto nie poprzestało - dla przyjezdnych przygotowano bogatą ofertę kulturalną: koncerty kapel góralskich, występy kabaretów oraz eventy z pogranicza folkloru lokalnego, takie jak „Dzień barana” z paradą przebierańców, ogólnopolskim zlotem ludzi o nazwisku „Baran” oraz zdjęciem największego barana na świecie, utworzonego z turystów.
Linki referencyjne:
Czy takie akcje warto podejmować? Czy przynoszą spodziewany efekt? Posłuchaj wypowiedzi eksperta.
22.10.2009 - Miasta studenckierozwiń
MIASTA STUDENCKIE
Czy można się wyspecjalizować jako miasto studenckie? Każdy, kto studiował w dużym ośrodku miejskim na pewno słyszał argument o liczbie uczelni i studentów. Ale czy aby wszyscy nie mają tych samych argumentów? Odpowiedź rozpatrywałbym na dwóch poziomach.
Pierwszy poziom to kwestia udzielenia przekonującej odpowiedzi na podstawowe pytanie: Gdzie studiować? Wiele osób od razu dzieli miasta studenckie według kryterium ich wielkości i renomy uczelni. W obiegowej opinii na przykład Kraków jest miastem, które ma wysoką pozycję jako miasto do studiowania. Wiadomo, świetne uczelnie i miasto z atmosferą. Także Warszawa, Poznań, Wrocław oraz miasta Śląska i Zagłębia mają tu swoje argumenty. Odpowiedź na takie pytanie jest uwarunkowana rankingami i wrażeniami. Obie te kategorie są łatwe do sprawdzenia. Rankingi są publikowane w prasie i Internecie, a wrażenia na forach. Na tym poziomie mniejsze, a nawet średnie ośrodki miejskie mają duży kłopot. Promocja miast nie jest tu skutecznym mechanizmem, bo decyzje o miejscu studiowania są warunkowane własnymi analizami, najczęściej internetowymi, a nie reklamą. Pewne znaczenie ma tu promocja samych uczelni.
Ale istnieje także drugi poziom, który stanowi sporą szansę na odrobienie dystansu wynikającego z oceny na pierwszym poziomie. W końcu nadchodzi moment, gdy przyszły student musi podjąć decyzję, która staje się osobista i bardzo emocjonalna. Tutaj promocja miasta ma duże znaczenie, bo odpowiada na najważniejsze pytanie drugiego poziomu: Dlaczego właśnie tu? Chodzi tu o wyłuszczenie największych argumentów konkretnego miejsca. I tak się dzieje. Poznań promuje się jako miasto studenckie, gdzie imprezuje się podczas studiów, ale jest się także wśród najlepszych w mieście know-how. „Wśród najlepszych” to wyświechtana i mało wiarygodna formuła, ale „miasto know-how” jak najbardziej tak. Tutaj Poznań ma ewidentną kompetencję. Lublin z kolei promuje siebie w kontraście do Warszawy. Generalną ideą jest pokazanie miasta, gdzie spokojnie realizuje się swoje pasje i cele w zestawieniu z miastem, które stresuje studentów swoimi trudnymi warunkami życia, gdzie gros czasu zabierają czynności uboczne. To ryzykowna, ale dobra kampania i świetna argumentacja, ale co zrobi Lublin, gdy Opole powie, że u nich studiuje się jeszcze spokojniej?

Autorom promocji miast jako ośrodków studenckich zalecałbym staranną i koniecznie realistyczną analizę mocnych i słabych stron. Nie ma jednego kryterium wyboru miejsca studiowania i nie warto być wszystkim dla każdego.
Ranking portalu students.pl publikuje wyniki rankingu miast studenckich w czterech kategoriach. Jeżeli chodzi o atmosferę wygrywają: Poznań, Wrocław i Kraków. W kategorii czas wolny na czele są: Wrocław, Warszawa i Kraków. W zakresie oceny komunikacji przodują: Poznań, Opole i Rzeszów, a w kosztach utrzymania najatrakcyjniejsze są: Kielce, Radom i Katowice. A teraz uwaga: po podsumowaniu wszystkich wyników pierwsza piątka najlepszych miast do studiowania to: 1. Opole; 2. Zielona Góra; 3. Bydgoszcz, Radom i Toruń (ex aequo); 4. Gdynia, Koszalin i Poznań (ex aequo); 5. Gdańsk. Z tego wniosek, że tak naprawdę każde miasto ma swoje atuty, którymi może się posłużyć w autopromocji.
Ranking zaczerpnięty ze strony: http://www.students.pl/kultura/details/14521/Wasza-decyzja-Opole-najlepszym-miastem-do-studiowania
Doktor nauk ekonomicznych w zakresie nauk o zarządzaniu. Wykładowca programów MBA Szkoły Głównej Handlowej i The Carslon School of Management, Uniwersytetu Minnesoty oraz certyfikowanych programów marketingowych The Chartered Institute of Marketing w Londynie. Trener szkoleń z zakresu zarządzania i marketingu. Autor książki „Pozycjonowanie produktu” oraz wielu artykułów na temat pozycjonowania, strategii marek i zagadnień marketingu strategicznego.
08.10.2009 - W Lublinie pokazali, jak PROMOwać swoje CITYrozwiń

Przegląd składał się z dwóch części: warsztatowej oraz konkursowej.
Warsztaty, odbywające się w zabytkowych wnętrzach Trybunału Koronnego, obejmowały zagadnienia dotyczące tworzenia efektywnych filmów promujących miasta i regiony, od strategii poprzez pomysł aż po jego realizację. Część strategiczną przygotował Jacek Pogorzelski z Proregiony, część realizacyjno-produkcyjną Tomasz Hryniszyn i Marcin Struss, szefowie warszawskiego studia produkcyjnego Blast Factor. Warsztaty rozpoczęły się od nietypowego zadania praktycznego: uczestnicy pod opieką operatorów wyruszyli w miasto, aby nakręcić swój własny film promocyjny, który później miał być przedmiotem dyskusji
z prowadzącymi. Duże zainteresowane wzbudziły też zagadnienia prawne dotyczące produkcji filmowych, poruszone przez prawnika Piotra Sadowskiego z Kancelarii Prawniczej Korolko.
Po przerwie na lunch nastąpiło to, na co wszyscy tak naprawdę czekali: uroczysta gala konkursowa w Teatrze im. Juliusza Osterwy. Gospodynią wieczoru była znana dziennikarka i prezenterka telewizyjna Beata Sadowska. Goście, w tym tak znamienici jak prezydent miasta Lublina Adam Wasilewski czy Marszałek Województwa Lubelskiego Krzysztof Grabczuk, obejrzeli filmy nominowane w trzech kategoriach: SPOT TV, FILM PREZENTACYNY oraz INTERNET/INNE. W czasie projekcji można było wytypować swojego faworyta w specjalnej ankiecie. Po zakończeniu części konkursowej jury pod przewodnictwem Leszka Stafieja udało się na obrady, a widzowie obejrzeli półgodzinny pokaz zagranicznych filmów promocyjnych, poprzedzony krótkim wystąpieniem zagranicznego gościa, pani Franki Kobenter, prezes Austriainfo.pl.
Wśród prezentowanych filmów znalazły się zarówno standardowe filmy prezentacyjne (Madryt), krótkie, muzyczne spoty (Wilno, Turcja), jak i zabawne animacje (Izrael, Wilno).

Po pokazie Beata Sadowska poprosiła na scenę przewodniczącego jury, Leszka Stafieja, który odczytał werdykt.
W kategorii SPOT TV wygrał film „Pozytywnie nakręceni polecają” województwa śląskiego „za przekonujący sposób kreowania nowego, odmłodzonego i pogodnego wizerunku regionu obarczonego dotąd uciążliwymi stereotypami”, w kategorii FILM PREZENTACYJNY „Łódź miasto kultury” za „profesjonalizm realizacyjny”
a w trzeciej, INTERNET/INNE - „Mistrzostwa w wioślarstwie Poznań 2009″ za „odwagę samorządowców,
z Prezydentem Poznania na czele, którzy nie obawiali się, że uczestnictwo w reklamowym żarcie narazi na szwank ich urzędniczy autorytet”.
Galę zwieńczyło wręczenie nagród przedstawicielom zwycięskich miast i regionów.
Pełna lista nominowanych:
- SPOT TV
„Pozytywnie nakręceni polecają Śląskie”
„Gdańsk. We make things happen”
„Akademicki Poznań”
„Wschodzący Białystok”
„Łódź. Where everybody feels like a star”
„Śląskie na wyciągnięcie ręki”
„Gdynia filmowa”
- FILM PREZENTACYJNY
„Łódź miasto kultury”
„Ełk - tu wracam”
„Koszalin. Pełnia życia”
„Twierdza turystyczna Przemyśl”
„Poznań. Miasto know how”
- INTERNET/INNE
„Mistrzostwa w wioślarstwie Poznań 2009″
„Wielkopolskie. Operacja wolność”
„Zaczęło się w Gdańsku”








