Wakacje czas zacząć!

15 06 2009

Wraz z kolejnym długim weekendem zaczęliśmy już wszyscy myśleć o sezonie wakacyjnym. Właśnie, ale czy na pewno wszyscy? Co roku zdumiewa mnie, jak nasze –jakby nie było- piękne i urokliwe polskie miasta leniwie wykorzystują swój potencjał turystyczny. Fakt,
w tym roku pogoda kolejny już raz nie dopisała w trakcie długiego weekendu – ale czy to zwalnia włodarzy miasta od ich promowania i zachęcania (potencjalnych) turystów do ich odwiedzania? Od dłuższego już czasu obserwuję, jak zachęca się ludzi do spędzania wolnego czasu w naszych polskich miastach. Przykład z mojego podwórka – w Sulejówku, z którego pochodzę, jak co roku 13 czerwca obchodzony był Dzień Marszałka Józefa Piłsudskiego. Niby nic wielkiego, a jednak można było odwiedzić Dworek Milusin, w którym mieszkał Marszałek, przebiec się w maratonie, posłuchać ciekawych koncertów itp. Wszystko pięknie, tylko czemu nikt o tym nie wiedział? Jedyną informacją na ten temat była ulotka na stronie internetowej miasta. W mieście nie było żadnych plakatów informujących o tym wydarzeniu, nie mówiąc już o braku jakiejkolwiek informacji w mediach – choćby regionalnych. Sytuacja powtarza się sukcesywnie przy rożnych innych ciekawych i ważnych wydarzeniach w moim mieście, co sprawia, że sukcesywnie zadaje sobie pytanie „Po co robić sobie tyle trudu, skoro i tak nikt o tym nie wie?”. Czy sytuacja ta nie stanowi również przejawu braku efektywności
i gospodarności środków, z których urzędnicy są rozliczani? Czy jest to też efektem braku świadomości urzędników o promocji i marketingu miejskim? A może jest to efektem braku wykwalifikowanej kadry w urzędach ds. promocji? Niezależnie od tego, jaką odpowiedź postawimy na ww. pytania faktem jest, iż wiele miast nieefektywnie wykorzystuje swój potencjał turystyczny, a coraz więcej osób spędza wolny czas poza granicami naszego kraju. Właściwie nic w tym dziwnego, skoro warunki klimatyczne mamy takie, a nie inne,
a pozostałych zachęt jakoś brak. W trakcie tego długiego weekendu miałam okazję pooglądać też trochę telewizji – z ciekawości, czy polskie miasta zaczęły już jakąś promocyjną kampanię letnią. I co widzę? Na TVP Info wyemitowany został krótki felieton o miejscach wartych odwiedzenia w sezonie letnim – pokazano Gdańsk, w którym tak wiało, że reporterka ledwo mikrofon utrzymała w rękach oraz panią z jakiegoś ośrodka agroturystycznego
z Podlasia, która w trakcie ucierania masła zapraszała do odwiedzin ich regionu. Nie wiem jak innych, ale mnie to na pewno nie przekonało do odwiedzin tych miejsc. Czy naprawdę nasze polskie klimaty trzeba reklamować i promować tak „swojsko i wiejsko”? Będę bacznie obserwować promocyjne poczynania naszych polskich miast w zbliżającym się sezonie letnim i sukcesywnie zdawać relację z tych lepszych i gorszych przykładów. Mam jednak nadzieję, że w końcu więcej będzie tych lepszych;)

DS


Opcje

Info